Szwajcaria 2010

Jak zwykle spontanicznie zrobiliśmy w marcu w szalonej podroży do Szwajcarii w ciągu 6 dni 4600 km 🙂 Renault Espace spisał się znakomicie – warto takim autem podróżować – jest świetne! (Dzięki Agata, dzięki Grzesiu). Co prawda bez kompletu, bo koledzy nie mogli – ale co się odwlecze to nie… odbijemy sobie jeszcze! A teraz troche obrazków z podróży do Saas Grund, Bazylei, Zermatt, Genewy i kilku innych miejsc. Fajnie było Bart, right?

Espace w pociągu 🙂

W Zermatt – w tle Matterhorn

Najlepsze i najsłynniejsze Fondee w Zermatt (od 1600 roku!)

Powtórka z rozrywki – byliśmy tu rok temu:

https://discoverunknown.wordpress.com/2009/03/31/vallorcine/

A tutaj coś live 🙂

WoM na maxa by our friends!

Nasza znajoma ekipa zaszalała ośmieszając drogowców na Sląsku, ktorzy jak zwykle zaspali – jak mówił znajomy: jak mieli odśnieżać, jak nie mieli czym i jak dojechać 🙂 Więcej tutaj – enjoy!

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,7380360,Snowboardzista_zawstydzil_gliwickich_drogowcow__wideo_.html

Chamonix

Chamonix to piękne miejsce. U podnóża masywu Mont Blanc rozświetla dolinę miliardem światełek. Sliczne uliczki, sklepy wszystkich najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie, kafejki, restauracje. Zapach kawy i serów z okolicznych straganów. Kolorowi ludzie, wszystkich nacji spacerujący do póżnych godzin nocnych… i my! Tak odwiedziliśmy Chamonix w marcu i z pewnością tam wrócimy. Jeżdziliśmy na deskach nieopodal, w Vallorcine, świetne miejsce, znakomite warunki. Polecamy – na dole link, a teraz zapraszamy na tour de Chamonix. 

dsc_7865

dscn0325

dsc_7867

dsc_7895

dsc_7874
Zobaczcie miejsce, gdzie można znakomicie spędzić czas na desce lub nartach:

http://www.vallo.blogsausage.com/index.php?id=298&L=2

Annecy – final destination

dscn0163

To jedno z najlepszych do życia miejsc w Europie. Samo centrum, wszędzie blisko – do Genewy 45 minut, do Chamonix niecała godzinka, do Barcelony 7 godzin, nad ocean we Francji tyle samo, do Cannes 5-6 godzin, do Niemiec na piwo – 3-4 godziny – bomba! W dodatku lataja tu Easyjet, no po prostu pysznie! Zobaczcie naszą bazę noca – przypomina belgijską Bruggie, kanały, kościółki, wąskie uliczki. Francuzi mówią na nią mała Wenecja.

dscn0233

dscn02351

dscn02611

dscn0268

dscn0270

dscn0273

dscn0276

dscn0234


Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Annecy

Snowboard we mgle

W sobotę wieczorem dotarliśmy do Annecy we Francji. Piękne miasteczko, które pokażemy wam na zdjęciach przy innej okazji. Po typowo francuskim śniadaniu – kawa, bagietka z żółtym serem i dżemem pojechaliśmy do La Clusaz, znakomitego ośrodka narciarskiego i snowboardowego. Pipe na wysokości 1.600 m n.p.m. wycięta jak skalpelem – cudo! My jednak pognaliśmy na wysokość 2.150 m n.p.m.. Zastała nas totana mgła – ale to jest właśnie core tego co kochamy! Szaleństwo i wolność! Cały nasz 4 osobowy czuł się tego dnia świetnie! 

img_04021

img_0412

img_0416

img_0418

img_0420

img_0403

img_0411

Więcej: http://www.laclusaz.com/