Empire of the sun

Listen to this guys! Cool, yeah! Swietny kawalek, jeden i drugi, i trzeci – jak oni to robia, patent prosty, a zawsze cos tak swiezego, nowego i krecacego! Well done aussie boys!

Empire+of+the+Sun

Chłopaki pochodzą z Australii, są mocno zakręceni – zresztą to widać, ale muza – pierwsza liga! Luke Steele to The Sleepy Jackson a Nick Littlemore – Pnau, imiona sceniczne zaczerpneli z książki J.G. Ballarda z 1984 roku pod tym samym tytułem co nazwa zespołu, a film znacie: https://discoverunknown.wordpress.com/2009/06/28/imperium-slonca/

Steele i Littlemore spotkali się w roku. Od tamtego czasu razem eksperymentowali z muzyką. W pewnym momencie postanowili stworzyć zespół – tak narodziło się Empire of the Sun. Ich pierwszy singiel, Walking on a Dream, ukazał się 30 sierpnia 2008 roku. Doszedł do 10. miejsca na australijskiej liście przebojów, i także pojawił się w Top 10 na serwisie iTunes. Drugi singiel, We are the people, nie osiągnął aż tak wysokiej pozycji na rodzimej liście. Oba single są promowane przez teledyski, w których członkowie zespołu noszą charakterystyczne stroje. Debiutancki album o tytule Walking on a dream został wydany 4 października 2008.

z6480410X

Na kilka dni przed jego premierą na serwisie MySpace zostało udostępnionych sześć utworów z płyty. W czerwcu 2009 roku odbyła się premiera trzeciego singla – Standing on the Shore. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch teledysków, które zostały nagrane w Szanghaju (Walking on a Dream) i w Meksyku (We are the People), kręcony był w ojczystym kraju muzyków – Australii.

Imperium słońca!

empire_of_the_sun

To był jeden z filmów naszego dzieciństwa! Piękny obraz i kto w nim grał! Pamiętacie?! Pierwsza wielka rola młodego wtedy Christiana Bale’a i to jaka! Joe Pantoliano, John Malkovich, Ben Stiller, a za kamerą stanął nie kto inny jak Steven Spielberg, to było w 1987 roku.

empire of the sun

Teraz natchnieni filmem i kulturą wschodu, fajny band – empire of the sun – nagrali swój nowy kawałek. I co możemy powiedzieć – nic jak tylko to, że wykonali kawał świetnej roboty! Utwór jest znakomity, słuchając go od razu poprawia nam się nastrój, tupiemy lekko nóżką – po prostu fajna piosenka – good job guys!