Bella Aosta

DSC_7924

Bedąc u stóp Mont Blanc po stronie szwajcarskiej nie sposób wykupić przejazdu pod najwyższą górą Europy i skoczyć do Włoch na pizzę… tak własnie zrobiliśmy w marcu, podczas tripu na targi samochodowe do Genewy. Winietka (50 euro) i w drogę – sam tunel to przeżycie, ale napiszemy o tym przy innej okazji – a pożniej rozświetla się przed nami dolina Aosty.

DSC_7900

Piękna nazwa, piękna okolica, typowo rzymska zabudowa sprawia, że czujemy się jak snowboardowi gladiatorzy zdobywając kolejne ulice napotkanego miasta 🙂 Przyjechaliśmy do miasta póżną porą,po szalonym dniu na deskach i nartach w Chamonix. Zwiedziliśmy ‚starówkę’, a potem szukaliśmy prawdziwie włoskiej Pizzerii!

DSC_7937

Udało się i jak zwykle Toni i Massimo nas nie zawiedli – jedzenie było wspaniałe, a piwo smakowało jak nigdy! Warto wybrać się do Aosty – zaufajcie nam – szczególnie zimą, bo oferta jest znakomita, a warunki świetne i ta pizza…

DSCN0352

Trochę o Aoście. To najmniejszy, bo zajmuje tylko 3,3 tys. km kw., z niespełna 120 tys. mieszkańców, wysokogórski region autonomiczny Włoch, jeden z najbardziej malowniczych we Włoszech. Otaczają go sławne alpejskie szczyty Matterhorn i Monte Rosa.

DSCN0346

Uważany jest za najlepszy region narciarski Włoch, ze względu na trasy i długie zaśnieżenie. Znajduje się w nim m.in. słynny Park Narodowy Gran Paradiso.

DSC_7940

Niektórzy wrócili osobno jak Lesio… nie, macie rację to carabinieri chcieli zrobić zdjęcie z jednym z najlepszych dziennikarzy moto w Polsce. Fajnie było, ach ta Aosta i ta pizza…

DSC_7929