1 maja – hurraaaaa!

To były czasy – wszyscy zjednoczeni szli na pochód, a potem były festyny, piwo, kaszanka, karuzele, zabawa. Nie mówimy, że chcielibyśmy aby wróciły – nie, nie, nawet nas o to nie posądzajcie – ale działo się, przyznacie. Teraz naród wolny, każdy świętuje po swojemu – jedni na grillu, inni na spacerach, trzeci na koncertach – też jest fajnie, grunt, aby pogoda dopisywała.