Slave to the rythm

1027grace-jones-bond-girl2_fa

Grace Jones. To jest legenda muzyki. Kto nie zna kawałków ‚slave to the rythm’, roli w Conanie czy Bondzie w słynnej scenie na sterowcu. Była gwiazdą klubu „54” w Nowym Jorku! Grace Jones. Tak, ona nas kręci – demon energii, stylu, co za głos!

Córka jamajskiego pastora i polityka, przyszła na świat jako jedna z bliźniaków, ma brata Bishopa Noela. W 1962 roku wraz z rodzicami przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Studiowała w szkole teatralnej na Uniwersytecie w Syracuse, w stanie Nowy Jork. Podjęła następnie pracę jako szwaczka. Pod koniec lat 60., rozpoczęła karierę modelki. Amerykańska agencja modelek, dla której pracowała, wysłała ją do Europy, uznając, że jej uroda jest zbyt ostra jak na amerykańskie gusty. Jej kariera rozpoczęła się na wybiegach w Paryżu, gdzie pracowała dla najwybitniejszych projektantów mody i stylistów, m.in. Lagerfelda, Versace i Yves Saint-Laurenta. W połowie lat 70. można ją było zobaczyć na okładkach francuskich wydań magazynów mody Elle i Vogue.

aw-184_grace_jones

 

Po powrocie do USA stała się jedną z barwniejszych postaci klubu Studio 54 w Nowym Jorku. Była muzą – artystycznym natchnieniem Andy’ego Warhola, który – zafascynowany nią – malował jej portrety obok takich ikon jak Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor, Elvis Presley czy Debbie Harry z zespołu Blondie. Wystylizowana przez ówczesnego partnera, francuskiego kreatora mody Jean-Paula Goude, była prowokująca, ambiwalentna seksualnie. Za ostry image odwołujący się do estetyki zaczerpniętej z klubów sadomasochistycznych została obwołana królową gejowskiego disco.

 

grace_jones_99

 

W 1977 roku podpisała kontrakt płytowy z wytwórnią Island Records i nagrała swój debiutancki album „Portfolio”. Album wylansował jej największe taneczne przeboje „Sorry”, „I Need a Man” i stylową wersję piosenki „La vie en rose” z repertuaru Édith Piaf, która była motywem przewodnim filmu Roberta Altmana Pret-a-Porter (1994).

 

 

W latach 80. porzuciła wygląd królowej dyskoteki na rzecz charakterystycznej kanciastej fryzury, która stała się na wiele lat jej znakiem firmowym. Zaczęła nagrywać muzykę nowofalową i funkiem, kompozycje Iggy’ego Popa i zespołów The Pretenders, The Police. Wraz z producentem Trevorem Hornem w 1985 roku zrealizowała dobrze przyjętą przez krytykę muzyczną płytę „Slave to the Rhythm”, gdzie zaprezentowała mieszankę popu, funku i rocka, r’n’b oraz fragmenty mówione, w których opowiadała o sobie. W przygotowaniu tego albumu brał udział także gitarzysta Pink Floyd David Gilmour. Wylansowała takie przeboje jak „I’m Not Perfect (But I’m Perfect for You)”, a teledysk do utworu tytułowego stał dziełem sztuki i symbolem estetyki lat 80. Jeden z jej hitów „Libertango (I’ve Seen That Face Before)” został wykorzystany przez Romana Polańskiego do filmu Frantic (1988) z Harrisonem Fordem.

 

 

Jej androgeniczny wygląd był inspiracją do trzech ról kinowych, które szybko zdobyły uznanie krytyków i wszystkie były nominowane do nagrody Saturna. Pierwsza z nich to agresywna amazonka Zula w filmie Conan Niszczyciel (Conan the Destroyer, 1984) z odtwarzającym rolę tytułową Arnoldem Schwarzeneggerem. W czternastym z kolei oficjalnym filmie z cyklu o Jamesie Bondzie Zabójczy widok (A View to a Kill, 1985) u boku Rogera Moore’a jako niepokojąca i demoniczna May Day, przyjaciółka i zarazem ochroniarz psychotycznego Zorina (Christopher Walken), morderczyni i malowniczy wróg agenta 007, przyćmiła dziewczynę Bonda graną przez Tanyę Roberts.

 

 

 

Trzecią rolą była wampirzyca Katrina w komediowym horrorze Wamp (Vamp, 1986). Jednak za postać Conchity w dramacie Sjesta (Siesta, 1987) z Ellen Barkin i Jodie Foster otrzymała nominację do nagrody Złotej Maliny dla najgorszej aktorki drugoplanowej.

 

A teraz coś świeżego z repertuaru Grace – Enjoy!

 

StUff…. So cool again… and more and yours…

3106_8ef242f1a2ec4d9180a20e563794b528

Na śniadanie, lub po obiadku, komplet…

3106_2c78cb12c59183167d0c9872133c441f

Przeciw spóźnieniom do pracy…  * Issey = wow *

3106_9d7fb6a4f7f5c12513ba012e025608d8

Wygodnie i modnie… * nowe VANSY * – OdJaZd

3106_03832f8e70af03dd04a507f4fd05e22f

bO Akurat sie kogos spotka i cos zobaczy * Lego Design *

3106_c1769fda5ee3c8d5581603ab89fdfdb2

Na zakupy po pracy …. * LV *

3106_a41add44d8f0516948c650f5fd260d99

Jak by ktos zapomniał jak… * balonowa kama.sutra *

i na Ipoda… * Gossip *

DS

DS_Citroën

Patrząc na niego trudno w to uwierzyć. Citoren DS powstał pół wieku temu. Innowacyjne projekty samochodów z reguły marnie kończą. Lista samochodów, które wyprzedziły swoją epokę jest prawie tak długa, jak niezrozumianych poetów, którzy zyskali sobie wielką sławę – pośmiertnie. Citroen DS miał dużą szansę na niej się znaleźć. Ustawiony przy jakimkolwiek innym samochodzie ze swojej epoki wyglądał jak latający spodek obok „kukuruźnika”. Wielką premierę miał na paryskim salonie samochodowym w 1955 roku. Publiczność przywitała go z entuzjazmem, jak prawdziwą gwiazdę. Pierwszego dnia zebrano przeszło 12 tysięcy zamówień na najnowszy model Citroena. Nikomu nie przeszkadzała wysoka cena. Magnetyczny czar zaawansowanej konstrukcji i futurystycznej karoserii powodował, że ludzie łatwo sięgali po portfel. Nadwozie sprzeniewierzało się wszelkim konwenansom. Nie miało ani potężnej, chromowanej atrapy, ani ogonów na tylnych błotnikach. Zderzaki były delikatne jak włos. Miało aerodynamiczny, zwężający się ku tyłowi kształt. Nie było ani jednej zbędnej ozdoby. Lekkości nadawała duża powierzchnia szyb. Lekki dach z tworzywa sztucznego dopełniał całości. Futurystycznej aury przydawała jednoramienna kierownica i niezwykle skuteczne hamulce uruchamiane przyciskiem w podłodze.

Citroen-ds-cabrio-1957

Równie dobrze radziło sobie w rajdach. 

Auto miało współczynnik oporu czołowego Cx równy 0,38. Samochody stawiające równie niski opór powietrzu rozpowszechniły się dopiero w latach 80. XX wieku! Wysmakowaną sylwetkę wyrysował Flaminio Bertoni. Był jednym z najzdolniejszych projektantów, jakich miał Citroen. Swój talent objawił już w 1934 roku, gdy w ciągu jednej nocy wyrzeźbił w glinie sylwetkę Traction Avant. Współtworzył również spartańską 2CV, która stała się legendą. Nigdy wcześniej w żadnym samochodzie hydraulika nie miała tak wiele do powiedzenia. Najsłynniejsze było oczywiście hydropneumatyczne zawieszenie, które pozwalało regulować prześwit samochodu w zakresie od 9 do 28 cm. Rzadziej pamięta się, że centralna instalacja hydrauliczna miała swój udział w pracy sprzęgła, tarczowego układu hamulcowego, wspomagania kierownicy oraz przy zmianie biegów. Po dwu latach Citroen wypuścił uproszczoną wersję ID, w której z całej instalacji hydraulicznej zostało tylko zawieszenie. Kolejną odmianą było obszerne kombi z 1959 roku. Kolekcjonerzy najwyżej cenią sobie dwudrzwiowy kabriolet budowany przez firmę nadwoziową Chapron. Legendę auta budowali jego sławni użytkownicy, tacy jak generał Charles de Gaulle, który opancerzoną „deesą” umknął przed zamachowcami w miasteczku Petit Clement w 1961 roku. Citroen DS był również podarkiem dla papieża Jana XXIII.

1957_citroen_ds_19_16_sb

Citroen_ds_02-1024

Samochód był komfortowy, ale lekki, dlatego rzadko dawała o sobie znać jego słaba strona – silnik o pojemności 1,9 l i mocy 70 KM wyjęty prosto spod maski przedwojennego Traction Avant.

Alain Delon też lubił DS… 🙂

W 1965 roku został zastąpiony mocniejszym, studziewięciokonnym o pojemności 2,2 l. Trzy lata później, po mariażu z firmą Panhard unowocześniono nadwozie. Z przodu pojawiła się druga para reflektorów, która sprzężona była z układem kierowniczym i doświetlała zakręt. Po kolejnych pięciu latach wprowadzono silnik o mocy 124 KM oraz odmianę z wtryskiem benzyny o mocy 130 KM. W 1975 roku zakończyła się produkcja DS. Ogółem powstało blisko półtora miliona tych aut. Prowadząc dziś DS można narzekać na zbyt miękkie zawieszenie, za słaby silnik i ogólne „rozbujanie” auta. Nie zmienia to jednak faktu, że od pamiętnego salonu paryskiego sprzed pół wieku nie pojawił się samochód, który tak daleko wybiegałby w przyszłość.

DSCN1300

Tutaj posłuchajcie co dziennikarze Top Gear myślą o DS.

W tym roku Citroën obchodzi 90 rocznicę powstania firmy, a 5. stycznia 2009 roku upłynęło 131 lat od chwili narodzin André Citroëna. Ten rok dla francuskiego producenta oznacza wiele zmian marketingowych, w ramach których zmodernizowane zostało logo, a także ujawniono plany wprowadzenia na rynek nowej serii samochodów z oznaczeniem DS. Tak więc przyszedł czas na wielką reaktywację. Francuzi zakochani w swoim samochodzie, na targach moto w Genewie pokazali nową wersję DS. Jest inna. Dopasowana do wymogów współczesnego rynku moto, ale musicie przyznać jest piękna. Najpierw pojawić ma się wersja 3d, potem będzie cabrio i może coś jeszcze. Generalnie ‚cytryniarze’ planują wprowadzenie na rynek pierwszego modelu w 2010 roku, a modele DS mają reprezentować segmenty B, M1 i M2, co oznacza, że ich wielkość w kategorii małych aut będzie odpowiednikiem modeli C2/C3, w klasie średniej niższej – C4 i klasie średniej – C5.

IMG_0515

IMG_0514

Co myślicie? My uważamy, że to będzie rewolucja. Stylistyka jest olśniewająca. Zresztą wystarczy spojrzeć na c4 (takim jeżdzimy :)) czy c5. To są śliczne autka! Tutaj czekajcie z nami na premierę: http://www.dsinside.citroen.com/pl/

A gdyby ktoś chciał oryginał to… http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C8824910

My mamy taki :))

17072008(005)

Barca Campeones – Nie milkną echa!

Nie milkną echa wielkiego zwycięstwa Barcy nad Manu w Rzymie! Prasa z całego świata rozpisuje się nad ‚anielską’ grą Katalończyków! Od Półwyspu Iberyjskiego po Wyspy Brytyjskie! Zachwalany jest Messi, którego wyskok na metr i głowka pozbawiła Manchester złudzeń o zbliżeniu się do rywala na jedną bramkę. Messi zostanie najprawdopodobniej wybranym najlepszym piłkarzem świata. Pique, Puyol, Silvinho, Yaya Ture – zbierają same komplementy, a Valdez nie jest i nie będzie nigdy nazywany słabym ogniwem Barcy! Xavi – bez komentarzy, Henry jest najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii! Zresztą przyjrzyjmy mu się bliżej, bo to co zdobył Francuz jest niewyobrażalne!

thierry_henry_4

Z reprezentacją wygrywał już Mistrzostwa Świata (był też wicemistrzem) i Europy, a także Puchar Konfederacji. Z klubami w których grał, oprócz pucharu tegorocznej Ligi Mistrzów, zdobywał mistrzostwo Francji (AS Monaco), Anglii (Arsenal) i Hiszpanii (Barcelona). Po za tym zdobył trzykrotnie Puchar Anglii, Puchar Hiszpanii, Superpuchar Francji. Dwa razy wygrywał w meczu o Tarczę Dobroczynności. Oprócz finału Ligi Mistrzów w 2006 r. był też finalistą Pucharu UEFA w 2000 r. Indywidualnie cztery razy był królem strzelców w Anglii. Pięć razy był wybierany najlepszym piłkarzem Francji. Dwukrotnie zdobył Złoty But dla najlepszego strzelca w Europie. Nigdy nie otrzymał Złotej Piłki, a nie był Piłkarzem Roku FIFA, ale w tych plebiscytach zajmował drugie miejsca. I co? Niesamowite! Tak, mamy mistrzostwo i delektujemy się nim! Ole!

pais

z6660641X

z6660645X

z6660647X

z6660637X

Campeones!

1243372380_extras_portada_9

Stało się! Potrójna korona! Primera Division, Puchar Króla, a teraz Liga Mistrzów! najlepsza drużyna w historii Barcy, Guardiola genialny!

Messi ośmieszył ‚wieżyce’ obrony MUtd strzelając bramkę głową, Eto’o w swoim stylu – kiwka i bramka. Manchester nie miał pomysłu, geniusz Ronaldo uśpiony, a my świętowaliśmy, bo mieliśmy co – w dobrym gronie przyjaciół, jak za dawnych lat! Visca el Barca – oleeeeeee!!!

DSCN2190

DSCN2198

DSCN2216

DSCN2213

DSCN2201

Mother

DSCN9079

Kochamy Was. Bez Was nie było by nas tutaj… nawet blogu by nie było 🙂 Nieraz sprawiamy Wam sporo kłopotu, nie więcej niż dajemy radości – mamy nadzieję. Mama. To piękne słowo. 

Bycie mamą to wielka sprawa! Od samego początku to największa rola jaką grają kobiety na naszej planecie. Emocje, noszenie w sobie nowej istoty, moment narodzin, pierwszy uśmiech, pierwszy płacz to przeżycia, które są nie do opisania (jako mężczyżni próbujemy sobie je wyobrazić – bezskutecznie). Potem wychowywanie, kontuzje na rowerze, kłótnie z kolegami z piaskownicy, wyjazd na kolonie, pierwsza noc u koleżanki, randka, miłość… Musicie to wszystko znosić, tolerować, dawać ciepło i otuchę. Dziękujemy Wam za wszystko i sto lat!

I mała dedykacja: