Z Myslovitz do Warszawy… pociągiem

Lubimy podróże. Spotykaliśmy tym razem (spotkał Johnny Drama :)) Artura Rojka w Warsie do Warszawy. Artur nie śpiewał. Pracował na komputerze. Niezłą swoją droga reklamę robimy przewożnikowi – tym bardziej, że nie było biletów i tak jak Artur musieliśmy odbębnić podróż przy 5 kawach…

zdjecie0251

Przyponę wszystkim, że to wielka gwiazda i gdyby tylko – na swoje nieszczęście – urodził się w Los Angeles lub w NYC, a nie w Mysłowicach byłby światową sława na miarę Chrisa Martina z Coldplay… ale co zrobić. Dlatego jeździ WARSem z nami, a nie lata własnym odrzutowcem. Zresztą my też – o czym jesteśmy przekonani – urodzilibyśmy się w LA lub NYC latalibyśmy własnym samolotem 🙂 Mówimy serio! 

Dlatego Arturowi życzymy dużo zdrowia – fajnie śpiewa: 

A my i tak zbieramy na samolot… 🙂 Miłego weekendu!

falcon_20

15 myśli w temacie “Z Myslovitz do Warszawy… pociągiem”

  1. haha 🙂
    ja chetnie dorzuce 50 zeta do zbiorki na samolot, bo znalazlem ostatnio na rynku w kato i nikt sie nie zglosil 😦

  2. o kuuurcze 😀 przy kursie dolca z sierpnia 2008 to byla calkiem dobra opcja 🙂
    takim chyba lada Pan Panas z Zamościa! chociaz nie, on lata Cessną:(

  3. Artur Rojek nie jest artystą. jest człowiekiem, który karierę w Polsce zrobił na kopiowaniu britpopu i tym, że Polacy dobrego britpopu nie znają. taka jest moja opinia. poza tym za bardzo podchodzi pod emo. zresztą…przepraszam, Coldplay? ;/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s