Snowboardowy start…

foto-picassa-6

Postanowiliśmy rozpocząć tegoroczny sezon snowboardowy w sobote po świętach. Deski w pokrowcach do auta, załoga w dobrych humorach – mamy na pokładzie nowicjiusza więc będzie co robić i pożartować. Z Katowic do Wisły dojechaliśmy naszym czerwonym małym ‚Ferrari’ bardzo sprawnie. Szaleliśmy na Białym Krzyżu – mimo, że to maleńki stok ma w sobie dużo uroku, a osobiście mamy do niego wiele sentymentu – tu narodził się nasz snowboard w 1992 roku 🙂 Ja miałem zadanie do wykonania – złamać strach w Leszku i nauczyć go podstaw. Wiele wysiłku nie włożyłem w edukację, bo Lesio szybko złapał ‚o co kaman’. Tak więc mieliśmy udany dzień, szkoda, tylko, że trafiliśmy na tłoczną sobotę. Teraz czas na większe beskidzkie pagórki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s